Już 19 maja oczy całego świata skupią się na Teksasie, gdzie SpaceX planuje wynieść w powietrze swój najbardziej zaawansowany projekt. Nie chodzi o kolejny rutynowy start, ale o test, który ma ostatecznie przesądzić o tym, czy za cztery lata człowiek po raz kolejny stanie na Srebrnym Globie.
To prawdopodobnie najważniejszy sprawdzian dla przyszłości podboju kosmosu. Jeśli śledzisz doniesienia z NASA, wiesz, że program Artemis nie wybacza błędów, a SpaceX gra tu o najwyższą stawkę.
Nowa wersja, nowe reguły gry
Starship w wersji 3 to nie jest kosmetyczny lifting. To maszyna stworzona do zadań specjalnych. Ilekroć patrzysz na ten 124-metrowy kolos, trudno uciec od porównań – jest wyższy od legendarnej rakiety Saturn V, która zasłynęła lądowaniem na Księżycu pół wieku temu.
Co zmieniono w porównaniu do poprzednich testów? Oto najważniejsze nowinki:
- Większa moc silników: Nowa generacja jednostek Raptor zapewnia aż 75 000 kilonewtonów ciągu.
- Aerodynamika: Liczbę lotek sterujących zmniejszono, ale każda z nich stała się o 50% większa, co ma kluczowe znaczenie przy powrocie do atmosfery.
- Zbiorniki paliwa: Zwiększono ich pojemność, co jest niezbędne do tankowania na orbicie – kluczowej technologii dla misji księżycowych.

Dlaczego to jest tak potężne?
Dla wielu z nas liczby w rodzaju "75 000 kilonewtonów" brzmią abstrakcyjnie. Eksperci z Sheffield tłumaczą to obrazowo: moc silników w momencie startu jest większa niż suma energii generowanej przez wszystkie elektrownie w całych Niemczech. To skala, która zmienia zasady fizyki użytkowej.
Jak SpaceX zamierza dowieźć nas na Księżyc
Strategia tej firmy przypomina raczej pracę programistów w garażu Doliny Krzemowej niż konserwatywne podejście znane z historii inżynierii kosmicznej. Hasło "testuj szybko, ucz się szybko" sprawiło, że po drodze zdarzyło się kilka spektakularnych wybuchów, ale to właśnie one pozwoliły na wprowadzenie poprawek w płytkach termicznych i systemach sterowania.
Jeśli zastanawiasz się, jak w praktyce będzie wyglądać misja Artemis III, scenariusz jest następujący:
- Start załogi w statku Orion na szczycie rakiety SLS.
- Spotkanie na orbicie z lądownikiem SpaceX lub Blue Origin.
- Przesiadka astronautów do lądownika i końcowy etap podróży na powierzchnię Księżyca.
Wersja 3 Starshipa to w rzeczywistości pierwszy model produkcyjny, a nie prototyp. Inżynierowie przestają już tylko sprawdzać, czy to "działa", a zaczynają dopracowywać niezawodność, która pozwoli na bezpieczny transport ludzi.
Ciekawostka: Pamiętasz jak podczas majówki w Polsce trudno było o dobry odbiór sieci, gdy wszyscy wrzucali zdjęcia z grilla? SpaceX buduje infrastrukturę, która ma obsłużyć dane nie z jednego osiedla, a z całych układów planetarnych.
Czy uważasz, że prywatne firmy takie jak SpaceX powinny przejmować główną rolę w wyścigu na Księżyc, czy jednak to agencje rządowe powinny mieć wyłączne prawo do takich misji? Daj znać w komentarzu!