Mój syn chorował trzeci raz w ciągu dwóch miesięcy. Katary, gorączka, powrót do przedszkola i znów to samo. Podczas wizyty pediatra wypisała receptę, ale zadała pytanie, którego zupełnie się nie spodziewałam: „Jak często myjecie zabawki w domu?”

Spojrzałam na nią, jakbym właśnie została zapytana, czy wycieram kurze na suficie. Zabawki? Myjemy je, gdy wyglądają na brudne. Czyli w praktyce – prawie nigdy. Lekarka westchnęła i podniosła z biurka plastikową klockową figurkę: „Na przeciętnej zabawce jest więcej bakterii niż na desce sedesowej. Dziecko bierze ją do rąk, wkłada do buzi, rzuca na podłogę i cykl się powtarza”.

Plastik w zmywarce: moje odkrycie

Tego wieczoru, po raz pierwszy w życiu, włożyłam klocki do zmywarki. Okazało się, że to najprostszy sposób na pozbycie się domowych patogenów.

  • Co myć mechanicznie: Gumowe gryzaki, figurki, klocki i autka bez elektroniki świetnie znoszą mycie w zmywarce na górnej półce.
  • Ustawienia: Wybieraj delikatny cykl z ciepłą wodą. To wystarczy, aby większość drobnoustrojów zginęła.
  • Ważny detal: Po myciu zabawki muszą wyschnąć całkowicie. Wilgoć zamknięta w pojemniku to raj dla pleśni.

Jeśli zabawka ma naklejki lub delikatne elementy, bezpieczniej będzie umyć ją ręcznie. Pamiętaj jednak: gdy dziecko zaczyna chorować, zabawki lądują w myciu tego samego dnia, a nie wtedy, gdy „będzie czas”.

Pluszaki: częściej niż myślisz

Miękkie przytulanki to dom dla kurzu i roztoczy. Większość z nich można bezpiecznie prać w pralce, o ile sprawdzisz metkę. Jeśli pluszak ma jednak moduł dźwiękowy lub metalowe elementy, pozostaje tylko pranie ręczne wilgotną ściereczką.

Mój system jest prosty: pranie co dwa tygodnie. Dzieci przytulają te zabawki do twarzy, śpią z nimi, więc regularne odświeżanie to konieczność, a nie nadgorliwość.

Pediatra: te zabawki są brudniejsze od toalety - image 1

Uwaga na zabawki do kąpieli

Gumowe kaczuszki z dziurką to cichy wróg każdej łazienki. Przez mały otwór do środka dostaje się woda – tam panuje ciemność i ciepło. Jeśli kiedykolwiek ścisnęłaś kaczuszkę, a z jej wnętrza wypłynęła mętna, nieprzyjemnie pachnąca ciecz, wiedz, że to pleśń.

Moja rada: Po kąpieli zawsze wyciskaj wodę ze środka. Jeśli jednak poczujesz charakterystyczny, stęchły zapach – bez żalu wyrzuć zabawkę do kosza. Tego nie da się już w pełni zdezynfekować.

Elektronika: jak nie zepsuć

Tablety, pianinka i gadżety na baterie to jedyne przedmioty, których nie wolno moczyć. Wyjmij baterie, lekko zwilż szmatkę płynem dezynfekującym i przetrzyj powierzchnię, skupiając się na szczelinach przy przyciskach.

Nigdy nie spryskuj środkiem czyszczącym bezpośrednio zabawki! Zawsze nakładaj preparat na ściereczkę – to chroni elektronikę przed zwarciem.

Od tamtej wizyty u pediatry minęło pół roku. Syn chorował tylko raz, i to klasycznie, przez kontakt z wirusem w przedszkolu, a nie przez „domowe” bakterie. Czasem zdrowie zaczyna się od tak prostej rzeczy, jak czysty klocek pod stopą. A czy Wy regularnie czyścicie dziecięce zabawki, czy może dla wielu z Was to również nowość?